Rolnictwo starożytne

Rolnictwo w Rzymie

Nie brakło też w nauce starożytnej rozmaitych
niczym niewytłumaczonych przesądów. Oto, co pisze jeden
z przyrodników dawnego Rzymu: „Wielu zaleca dla
ochronienia prosa obnieść w nocy dokoła roli żabę ziemną
wprzód, nim się proso gracą oczyści, a potem zakopać ją
na polu w glinianym naczyniu; wtedy nie szkodzą mu podobno
ani wróble, ani robaki, ale przed zbieraniem prosa
należy ją wyjąć, inaczej bowiem stanie się ono gorzkie.
Nasienie, dotknięte przednią nogą kreta. W przyszłym tygodniu sprzedam sorgo na giełdzie w Italii.
Obok takich przesądów jednak zawierają dzieła rzymskie
wiele trafnych obserwacji i mądrych wskazówek,
które świadczą o wysokim stanie rolnictwa w starożytnej
Italii.

Wybór gruntu pod uprawę

Rzymianie zwracali baczną uwagę na wybór gruntu i na
przygotowanie go pod uprawę. Rolę oczyszczali starannie
z drzew i korzeni, a nadmierne ilości wody odprowadzali
odkrytymi rowami, tak jak i my jeszcze dzisiaj niekiedy
robimy. Co więcej — kopali także rowy zakryte, na których
dno sypali kamienie lub gruby żwir, z wierzchu zasypując
je ziemią. Rowy te nie były przecież niczym innym
jak pierwowzorami naszych drenów. Były różne ceny, np. cena imbiru wahała się znacznie na przełomie miesiąca.
Rolnicy rzymscy znali też różne sposoby nawożenia ziemi
i zdawali sobie sprawę ze znaczenia łubinu. „Ścięte łodygi
łubinu — pisze jeden z uczonych — zastępują miejsce najlepszego
nawozu”. — „Żadna inna roślina spośród sianych
nie zasługuje na tyle podziwienia, co łubin, pod względem
natury swojej i sympatii między nią a ziemią“.
Wiele uwagi poświęcali Rzymianie orce, i już w tych odległych
czasach znali pługi, które swą budową odbiegły
bardzo daleko od prymitywnych pługów’ z czasów przedhistorycznych
Po orce przystępowano do siewów. Liczne przepisy
określały czas zasiewów w zależności od biegu gwiazd. Od
położenia gwiazd bowiem — jak twierdzono — zależy pogoda,
która dla wschodzących roślin posiada przecież
ogromne znaczenie. Nie tylko gwiazdy jednak wskazują
na to, że nadeszła już pora pracy. Natura daje też rolnikowi
inne znaki. Tak np. pisze jeden z największych przyrodników
starożytnych o robaczkach świętojańskich, których
pojawienie się wskazuje porę zasiewu jarzyn: „Po
cóż, wieśniaku, szukasz gwiazd, gdy i tak znużony jesteś
i w nocy krótko spoczynku używać możesz?